Tlenowa historia Kazika – 4,5 letniego niewidomego chłopca z autyzmem

Tlenowa historia Kazika – 4,5 letniego niewidomego chłopca z autyzmem.

1,5 tygodnia temu swoją 2 miesięczną niezwykłą przygodę z tlenoterapią hiperbaryczną zakończył Kazik.  Jest on niesamowicie zwinnym chłopcem, który codziennie dawał nam wspaniały pokaz swoich umiejętności, wspinał się po kanapie, wykonując  przy tym różnego rodzaju akrobacje: fikołki, przewroty, szpagaty których mógłby pozazdrościć niejeden akrobata😉 Wewnątrz „Niebieskiego Namiociku” również było bardzo wesoło! Razem z mamą Alicją, Kaziczek codziennie słuchał rytmicznych piosenek dla dzieci które sprawiały mu ogromną przyjemność, oczywiście oprócz tego nie zabrakło również łaskotania i wspólnych szaleństw. To  niesamowite uczucie widząc uśmiech na twarzy dziecka, a jeszcze większą radością dla nas i dla każdej mamy są zauważalne efekty terapii. W  przypadku Kaziczka  po 40 zabiegach HBOT efekty były spektakularne. Zobaczcie sami.

Relacja Mamy Kaziczka z zabiegów tlenoterapii hiperbarycznej.

Do terapii w komorze hiperbarycznej podchodziłam pełna obaw. Wydawało mi się, że mój synek nie da rady spędzić w komorze tyle czasu (cały zabieg trwa ok. 1,5 godziny), nie mówiąc już o założeniu maski z tlenem. Idąc na próbny zabieg dawałam mniej niż 50% szans na to, że w ogóle rozpoczniemy cykl. Początki nie były łatwe, ale ku mojemu zdziwieniu, nie było aż tak źle. Z czasem Kazik wręcz polubił wizyty w gabinecie i zdarzało się, że samodzielnie nie czekając na nikogo wchodził do komory, gdy ja jeszcze przebierałam się do zabiegu. Ogromna w tym zasługa zespołu Fizjosquad, a w szczególności Pani Marleny, którą gorąco pozdrawiamy, za stworzenie idealnych warunków do terapii i wspaniałe podejście nie tylko do małego pacjenta, ale również rodzica.

Problemy, z jakimi borykaliśmy się do tej pory, to w szczególności: zaburzenia snu, słaby apetyt, napady histerii, brak komunikacji.

Jeśli chodzi o efekty terapii, to już po kilku dniach znacznie poprawiło się spanie Kazika. Bez trudu zasypiał i przesypiał spokojnie całą noc. Następnie z niejadka, który w szczególności gardził zupami warzywnymi, wyszedł prawdziwy ich smakosz. Skończyły się batalie o zjedzenie każdej łyżki zupy – teraz bez większych problemów znikała cała miska. Najedzony i wyspany Kazik od razu zaczął lepiej funkcjonować – uspokoił się, zaczął wykonywać proste polecenia, jego próg frustracji stopniowo poszedł do góry, skończyły się napady histerii. Coraz częściej zdarza mu się wypowiadać słowa adekwatnie do sytuacji. Czekamy z niecierpliwością na to co będzie dalej, no i rezerwujemy termin na następny cykl w przyszłym roku ☺

Bardzo cieszymy się z takich efektów. Jeszcze raz dziękujemy za każdy radosny dzień który razem z Wami spędziliśmy. Ogromnie nam miło że byliśmy częścią tej niecodziennej przygody oraz cieszymy się że mieliśmy możliwość bycia świadkiem tak wspaniałej przemiany Kaziczka. Życzymy samych takich sukcesów i mocno trzymamy kciuki !!!:) Już bardzo tęsknimy!

Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o